Stanisław Lem [14]

 

Owszem, błaznował, ale jest dość duża różnica pomiędzy filozofem-błaznem, a cyrkowym clownem. Sekułowskiemu została obcięta w tym filmie cała filozoficzna strona jego osobowości i niezwykła aura, którą roztaczał, a pozostały z tego jakieś dziwaczne, chorobliwe odruchy. (...) A przy tym trudno nie wspomnieć o narkomanii bohatera. (...) Elementarne sprawy zostały postawione na głowie. Nie wspominam już o tym, że Witkacy doskonale potrafił kontrolować swoje dawki. Konsultował je zdaje się nawet z zaprzyjaźnionymi lekarzami. On eksperymentował na sobie, ale nie zaprawiał się jak świnia. W swoich opowiadaniach, stylizowanych często na powiastki filozoficzne, Lem z powodzeniem łączy naukowe rozważania z niezwykłym poczuciem humoru. mie są bardzo tanie efekty. Na przykład Żebrowskiemu nie wystarczy, aby Sekułowski normalnie popełnił samobójstwo i po ludzku łyknął cyjanek, ale każe mu jeszcze zlizywać truciznę z dywanu". Wszystkie doświadczenia z filmowcami mocno pisarza rozczarowały i przyniosły mu sporo przykrości. Do jednego z niewielu wyjątków należy Przekładaniec w reżyserii Andrzeja Wajdy, z Bogusławem Kobielą w roli głównej. Tym razem Lem był współtwórcą scenariusza. W roku 1969 otrzymał za niego nagrodę Komitetu do spraw Radia i Telewizji. Do realizacji niektórych filmów opartych na twórczości autora Cyberiady nigdy nie doszło. „Wspólnie ze Szczepańskim napisaliśmy scenariusz na podstawie Powrotu z gwiazd dla Forda, który liczył, że znajdzie zagranicznych koproducentów z ogromnymi workami pieniędzy. Nie znalazł nikogo. Przeciwnie, wszyscy chcieli, aby filmował to w kraju. A że było to technicznie Niezwykłe ilustracje do Cyberiady oraz Bajek robotów stworzył Daniel Mróz (wszystkie ilustracje na tej stronie). niemożliwe, więc nic z tego nie wyszło".

 

Kolejne części: 11 | 12 | 13 | 14 | 15

Archiwum:

Przyjaciele:

Linki: