„ Jedni widzą w nim pierwszej wielkości gwiazdę, innym myli się Z księżycowym pojazdem, ja zaś sądzę, Że to fantazja - że Lema po prostu nie ma" - tymi słowami rozpoczyna się jedna z książek poświęconych twórczości Stanisława Lema. O tym, że zjawisko „Lem" rzeczywiście budzi wiele emocji, świadczy choćby spiskowa teorii stworzona przez znanego autora powieści science fiction - Philipa K. Dicka. Otóż pod koniec swojego życia Dick był przekonany o tym, że jedną z prześladujących go agend spisku KGB i CIA jest... Stanisław Lem. Opublikował więc słynny manifest, w którym przytaczał wszystkie argumenty przemawiające za tym, że żaden człowiek o takim nazwisku nie istnieje i że w rzeczywistości Stanisław Lem to kryptonim dużej komórki dezinformacyjno-wywiadowczej. Jak w przypadku każdej paranoi argumenty Dicka były logiczne i przekonujące. Po pierwsze, Lem nie jest ani typowo polskim, ani nawet typowo słowiańskim nazwiskiem - bardzo za to przypomina akronimy, takie jak KGB, FBI, czy CIA. Rzekomy Lem zna zbyt wiele języków i faktów naukowych jak na jedną osobę - oczywiste wydaje się, że jego prozę tworzy sztab specjalistów. O olbrzymiej popularności autora Astronautów na całym świecie świadczy fakt, że jego dzieła przetłumaczono na ponad 25 języków. Lem należy do grona tych pisarzy science-fiction. po których dzie- A Utwory Stanisława Lema są bardzo często wydawane za granicą. CZĘŚĆ DRUGA
Kolejne części: 11 | 12 | 13 | 14 | 15